Spór o budowę masztu telekomunikacyjnego

Od kilku miesięcy trwa przepychanka pomiędzy mieszkańcami gminy Boguchwała, a samorządem tejże gminy. Powód? Budowa masztu telekomunikacyjnego. Mieszkańcy obawiają się, że będzie to tzw. maszt 5G, którego fale, według części pseudonaukowców i pseudo-specjalistów, są szkodliwe i niebezpieczne dla okolicznej ludności.

Po co budowa kolejnego masztu telekomunikacyjnego?

Budowa nowego masztu, jest wymuszona tym, że jeszcze w tym roku, stare maszty zamontowane na kominie miejscowych Zakładów Porcelany Elektronicznej ZAPEL będą rozebrane. Komin jest w opłakanym stanie i musi zostać rozebrany. Dlatego też operatorzy już od 2018 roku wiedzą, że muszą znaleźć nową lokalizację dla swoich nadajników. Na ten moment ciężko tak naprawdę powiedzieć jak zakończy się ten spór. Niemal połowa mieszkańców podpisała protest przeciwko budowie. Mieszkańcy jak na razie są szczęśliwi. Ale jak długo? Do momentu demontażu starego masztu zlokalizowanego w Boguchwale. Co to oznacza dla mieszkańców oblężonej twierdzy? Zasięg straci co najmniej kilka tysięcy osób. I to nie tylko zasięg internetu. Stracą go całkowicie. Nie wyślą SMS-a, nie zadzwonią do nikogo, ani nigdzie. Na czele ze służbami ratunkowymi.

Co mówią mieszkańcy?

O budowie masztów znów zrobiło się głośno w ubiegłym tygodniu. Dlaczego? Gmina podjęła bowiem decyzję o budowie maszt telekomunikacyjnego w Lutoryżu. Miejscowości sąsiedniej. Oczywiście znów pojawiły się protesty.

Ludzie są oburzeni tym faktem. My jako mieszkańcy, radni, nie zostaliśmy o tym powiadomieni. Dowiedziałem się dopiero na komisji, kiedy wszystkie decyzje były podjęte. Anteny mają nie przekraczać jakiejś skali promieniowania, ale to można zmienić – opisuje Grzegorz Wojewoda, sołtys Lutoryża.

Czy ma rację? W żadnym wypadku. O planie budowy masztu mówiono jeszcze przed epidemią COVID-19. Co więcej, odbywały się spotkania z ludźmi, którzy chcieliby wyrazić swoją opinię na ten temat. Specjaliści dokonali również pomiarów, czy promieniowanie w jakikolwiek sposób mogłoby zagrażać mieszkańcom. Ciężko za ten wytłumaczyć szok i oburzenie mieszkańców wspominanej wsi. O budowie masztu wiedzieli oni bowiem od wielu miesięcy.

Nie rozumiem oburzenia mieszkańców oraz sołtysa naszej wsi. O budowie masztu wiedzieliśmy od jakiegoś czasu. Jeszcze przed epidemią koronawirusa pojawiła się taka informacja. Wtedy mówiono o budowie masztu na wieży naszego kościoła. Tym bardziej nie potrafię zrozumieć tego oporu, kiedy weźmiemy pod uwagę że remontowany ma być dotychczasowy maszt w Boguchwale. Nawet jeśli ten remont potrwa naprawdę krótko, to nie tylko  wieś, ale i cała gmina, zostaną odcięte na kilka miesięcy od świata – powiedział w rozmowie ze mną jeden z mieszkańców.

Bardzo wiele osób powołuje się na pseudonaukowe czasopisma i badania, jakoby fale 5G miały szkodliwy wpływ na osoby mieszkające w ich otoczeniu. Ale nie da się ukryć, że nie mają one nic wspólnego z żadną nauką i faktami na ten temat, co potwierdziły i wciąż potwierdzają kolejne badania (między innymi badania Ofcom).

Strona prawna: https://www.prawo.pl/biznes/prawno-srodowiskowe-zasady-stawiania-masztow-telefonii-komorkowej,155073.html

Polub i udostępnij