Pijani kierowcy zatrzymani w Stalowej Woli. Świadkowie nie pozostali obojętni
Miniony weekend w Stalowej Woli przyniósł dwa przypadki jazdy pod wpływem alkoholu. W obu sytuacjach kluczową rolę odegrali świadkowie, którzy nie pozostali bierni i powiadomili policję. Dzięki ich postawie z dróg wyeliminowano dwóch groźnych kierowców.
Volkswagen na obwodnicy. Prawie 2,5 promila za kierownicą
W sobotę, po godzinie 16, dyżurny stalowowolskiej jednostki policji odebrał niepokojące zgłoszenie. Kierujący Volkswagenem poruszał się obwodnicą od strony Niska w kierunku Stalowej Woli i miał wyraźne problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy. Zgłaszający wraz z pasażerem postanowili nie odpuszczać – ruszyli za pojazdem i na bieżąco przekazywali policjantom informacje o jego położeniu.
Kierowca ostatecznie zatrzymał samochód przed jednym z bloków i wszedł do klatki schodowej. Policjanci udali się we wskazane miejsce i na korytarzu zastali mężczyznę odpowiadającego podanemu rysopisowi. Badanie alkomatem nie pozostawiło złudzeń – 37-latek miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Ford uderzył w drzewo. Sprawcę zatrzymali mieszkańcy
Dzień później, w niedzielę po godzinie 19, dyżurny otrzymał kolejne zgłoszenie. Tym razem kierujący Fordem na ulicy Komisji Edukacji Narodowej, podczas manewrowania w rejonie bloków, uderzył w drzewo. Jeszcze przed przybyciem patrolu 46-latek został ujęty przez świadków zdarzenia. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny – miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Grozi im do 3 lat więzienia
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do policyjnej izby zatrzymań. Zatrzymano im również prawa jazdy. O ich dalszym losie zadecyduje sąd – grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.
Stalowowolska policja apeluje o rozwagę i przypomina, że pijany kierujący stanowi śmiertelne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Jak podkreślają mundurowi, nawet anonimowa informacja przekazana policjantom o podejrzeniu kierowania po alkoholu może uratować czyjeś życie. Postawy świadków z minionego weekendu są przykładem, że aktywna reakcja zwykłych ludzi ma realny wpływ na bezpieczeństwo na drogach.




