W Głogowie ktoś rozrzucił karty do głosowania! Prawdziwe, czy nie? Plik do ściągnięcia! /film/

Na jednej z ulic Głogowa (woj. dolnośląskie) znaleziono karty do głosowania w wyborach korespondencyjnych planowanych na 10 maja. Nie jest jasne, czy karty są oryginalne. Sprawę bada policja.

O sprawie pierwszy napisał portal myglogow.pl. Karty leżały na chodniku, jezdni, parkingu. Było to kilkanaście sztuk kartek A4. Policjanci zabezpieczyli wszystkie. – Leżały tutaj od wczoraj. Widziałam je już wieczorem. Myślałam, że to jakieś śmieci – usłyszeliśmy od jednej z lokatorek tego bloku. Inna domyślała się, że to świadectwa szkolne. – Z daleka było widać jakiś czerwony pasek – zauważa.

Zaczęło się od samorządowców, którzy w dużej części nie chcieli przekazać list wyborczych Poczcie Polskiej, więc ta sięgnęła po dane do Ministerstwa Cyfryzacji. Następnie okazało się, że Polacy za granicą nie będą mogli głosować ze względu na pandemie i brak możliwości przemieszczenia się do ambasady, gdzie miałoby odbyć się głosowanie.

Później UE ostrzegła polski rząd, że jeżeli do wyborów dojdzie, to wygrany nie będzie przez nich uznany. 29 maja kandydat na prezydenta Stanisław Żółtek, na konferencji twierdził, że doszło do wycieku kart wyborczych, co kilka dni później pośrednio potwierdziła Poczta, zgłaszając sprawę do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Nie komentujemy doniesień medialnych – przekazał Polsat News Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Ministerstwo Aktywów Państwowych uznało pakiety za autentyczne. – Co ważne, pakiety wyborcze w świetle prawa jeszcze nimi nie są, bo ustawa wprowadzająca wybory kopertowe jeszcze nie weszła w życie, tak jak rozporządzenie określające wzór kart do głosowania – zauważył portal RMF24.

Wczoraj zostały rozrzucone karty wyborcze na chodniku i autentyczne czy nie, jest to kolejny akt przeciwko wyborom. Przy tak dużym zamieszaniu, PiS dalej dąży do wyborów 10 maja, pytanie brzmi dlaczego? Jeżeli domyślasz się powodu, podziel się nią z nami w komentarzu i kliknij w wyświetlany film, a dowiesz się więcej o wyłudzaniu danych przez Pocztę!

 

 

Co dalej? Prezentowany na zdjęciach i w powyższym materiale filmowym, pakiet wyborczy, możecie wydrukować sobie sami, bo trafił do sieci w formie pliku PDF.

Plik, o którym mowa, nosi wymowną nazwę pakietwyborczy.pdf i znajduje się na – tutaj uwaga – serwerze należącym do Urzędu Miasta w Białymstoku. Zaindeksowało go kilka wyszukiwarek – czytamy w serwisie dobreprogramy.pl

Każda osoba dysponująca kolorową drukarką i papierem może rozpocząć produkcję własnych kart do głosowania wraz z niezbędnym oświadczeniem o osobistym oddaniu głosu. (Być może to właśnie takie karty zostały rozrzucone w Głogowie?).

Co w tej sprawie kluczowe, nie na fotografiach nie widać, aby ujawnione karty wyborcze miały jakiekolwiek zabezpieczenia przed fałszerstwem! Dotychczasowe wycieki nie przedstawiają żadnych hologramów, czy wypukłych znaków wodnych, co mogłoby utrudnić ewentualny wydruk domowy.

Oczywiście w myśl obowiązującego w Polsce prawa, a konkretniej art. 248 Kodeksu Karnego, fałszowanie dokumentów wyborczych jest przestępstwem. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3.

 

Aktualizacja (05.05.2020; 19.30): Za wyciek kart wyborczych nie odpowiada UM Białystok

Urząd Miasta w Białymstoku oferuje możliwość wykupienia subdomeny w domenie bialystok.pl. Patrycja, jak podpisuje się autorka żartu, wykupiła taką właśnie subdomenę i przekierowała ją do witryny nadrzędnej, po czym sama umieściła pakiet wyborczy na serwerze

Inna sprawa, że dokumenty w PDF-ie są identyczne z tymi, które przedstawił Stanisław Żółtek, kandydat na prezydenta, twierdząc, że dotarł do oryginalnego pakietu wyborczego. Tak więc o ile Białystok nie ponosi w tym przypadku żadnej winy, o tyle kwestią otwartą pozostaje, dlaczego karty do głosowania krążą sobie radośnie po sieci.

– czytamy na dobreprogramy.pl

Urząd Miejski w Białymstoku wydał już na ten temat oświadczenie

Ostrzegamy przed stroną udającą stronę internetową Urzędu Miejskiego w Białymstoku Wschodzący Białystok – Oficjalny Portal Miasta. Prosimy o ostrożność i uważne sprawdzanie adresów stron. Informacje prezentowane na fałszywej stronie są nieprawdziwe.

Strona Urzędu Miejskiego w Białymstoku Wschodzący Białystok korzysta z domeny bialystok.pl, która jest zarządzana przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową. Ktoś próbuje podszyć się pod oficjalną stronę Miasta wykorzystując w swojej domenie naszą nazwę. To jest domena przekierowująca na stronę Miasta, co sugeruje, że zamieszczony tam plik znajduje się na serwerze miasta. A to nie jest prawda.

Strona zawiera m.in. pakiet wyborczy. Oświadczamy, że to nie są treści zamieszczane przez pracowników Urzędu Miejskiego w Białymstoku. Prosimy naszych czytelników o ostrożność i uważne sprawdzanie adresów stron. Stworzenie fikcyjnego profilu określonej osoby lub firmy może naruszać jej dobra osobiste, w szczególności prawo do dobrego imienia lub wizerunku. Dlatego analizujemy możliwość podjęcia odpowiednich czynności w tej sprawie.

Pakiet wyborczy w internecie nie spowoduje sfałszowania wyborów

Według portalu Gazeta.pl pakiet wyborczy “to nie skan, a plik w jakości poligraficznej i nadaje się do profesjonalnego druku“.

Opublikowany w internecie pakiet wyborczy nie jest jednak kompletny. Brakuje instrukcji do głosowania i kopert, które wg ustawy są nieodzownym składnikiem pakietu w głosowaniu korespondencyjnym. Z tego powodu mało prawdopodobne jest, żeby doszło do fałszerstw wyborczych. Tym bardziej, że na 5 dni przed planowanymi wyborami nadal nie wiadomo kiedy i w jakiej formie odbędą się wybory prezydenckie 2020.

Osoby, które zgłosiły się do komisji wyborczych w wyborach planowanych na 10 maja, do tej pory nie otrzymały żadnych informacji, ani nie przeszły żadnych szkoleń.

Polub i udostępnij